O wszystkim (Reklama: ,)
Na czele jechały mniejsze wozy mieszkalne, pomalowane w wesołe kolory. Z wysoka widzieli nie tylko drogę po drugiej stronie jeziora, niknącą w dali za zakrętem, ale i niedawno odchwaszczone pola, gotowe do pierwszego obsiania ziarnem. Niedaleko były rozstaje: bardziej uczęszczany szlak wiódł do składu, gdzie przechowywano węgiel zapakowany w worki, a węższa odnoga prowadziła ku domom górników po bliższej stronie jeziora. Domy stały w trzech rzędach, tworzących kształt litery U wokół centralnego placu. Otwarty, północny kraniec U zwracał się ku drodze. Tam założono ogródki, w których uprawiano przyprawy korzenne. Na placu trwały przygotowania do wesela siostry Kindana. Żaden z domów nie zapewniłby mieszkańcom przetrwania Opadu, ale do Przejścia było jeszcze daleko szesnaście Obrotów i górnicy nie mieli powodów, żeby narzekać na swoje osiedle, dostosowane do potrzeb nowej kopalni.
